O adaptacji słów kilka…


Pierwsze dni w żłobku, pierwsze dni w przedszkolu – czyli jak pomóc dziecku i sobie w nowej rzeczywistości?

Z naszego doświadczenia jako rodziców i pedagogów wiemy, że pierwsze tygodnie dla naszych dzieci są trudnym doświadczeniem. Samo rozstanie z domem jest dla dzieci bardzo stresujące, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i dać dziecku czas na zaakceptowanie nowej sytuacji.

Wspólnymi siłami z pewnością proces adaptacji przebiegnie pomyślnie.

Nie przedłużaj pożegnania – powinno być czułe ale szybkie.

Powiedz dziecku, kiedy odbierzesz je ze żłobka/przedszkola – podając punkt w czasie, który będzie dla niego łatwy do określenia np. po obiedzie, po drzemce. Zawsze dotrzymuj obietnicy.

Nigdy nie stosuj manewru „ucieczki” – nie zostawiaj dziecka bez pożegnania licząc, że nie zauważy Twojej nieobecności. Po chwili z pewnością się zorientuje, że Ciebie nie ma, może poczuć się porzucone i zachwieje to jego poczucie bezpieczeństwa.

Nie zabieraj dziecka do domu, kiedy płacze przy rozstaniu – jeśli zrobisz to raz, będzie wiedziało, że łzami może wymusić wszystko.

Często zapewniaj dziecko o swoich uczuciach – chwal je za dzielność i umiejętność radzenia sobie w nowej sytuacji. Gdy będzie płakało wyjaśnij, że na początku nawet dorośli czasem się denerwują i mają gorsze samopoczucie.

Wspieraj dziecko w radzeniu sobie z emocjami – pamiętaj, że lęk, niepokój czy żal są w tym czasie naturalne. Dlatego nie zaprzeczaj tym uczuciom i unikaj stwierdzeń „tylko nie płacz”, „nie bój się żłobek/przedszkole jest super”. Powiedz lepiej „zdaje się, że się trochę boisz”, „chyba jest Ci smutno”, „rozumiem Cię”. Jeśli zaakceptujesz negatywne emocje dziecka, ono szybciej się z nimi upora.

Zaufaj wychowawczyni Twojego dziecka – jej także zależy, aby Twoje dziecko było w żłobku/przedszkolu szczęśliwe. Przekaż jej ważne informacje o dziecku, systematycznie pytaj, czy dobrze się bawiło, jak wyglądają jego kontakty z rówieśnikami, czy umie współpracować w grupie, czy wykonuje polecenia, czy zdarzają się problemy wychowawcze. Tylko wspólny front działań może przynieść oczekiwane efekty.

Każde dziecko jest niepowtarzalne, każde ma własną drogę rozwoju i każde przechodzi proces adaptacji w specyficzny dla siebie sposób, ale to od nas, dorosłych w ogromnej mierze zależy, jak ten proces będzie przebiegał i jak długo będzie trwał.

Powodzenia!